Smabi - wymagania sprzętowo-programowe

Jak konkretnie wygląda „gospodarka” zasobami sprzętowymi?

Test wersji V1.2.5 przeprowadzony na dość przeciętnie wyposażonym serwerze (256 MB RAM, procesor VIA C3-700 MHz, który wydajnościowo odpowiada mniej-więcej Celeronowi 400 MHz), przy pracującym jednym użytkowniku wykazuje zajętość pamięci przez program na poziomie 1%, obciążenie procesora zmienne w zakresie od 0,9% („bieg jałowy”) do 5% „w impulsie” (skomplikowane operacje). Oznacza to, że przy wykorzystaniu naszego programu tak „słabosilny” komputer jest w stanie zapewnić swobodną, jednoczesną pracę kilkunastu stanowiskom sprzedaży, np. pracującym na terminalach i podłączonym do serwera przez 16-portową kartę RS-232.

Tu należy dodać (04.04.2008.), że kolejne wersje programu są kompilowane coraz-to nowszymi wersjami kompilatora FlagShip, którego wymagania na przestrzeni czasu cokolwiek wzrosły (przede wszystkim ze względu na obsługę trybu graficznego). W dalszym ciągu jednak Smabi jest programem mało wymagającym, jeśli chodzi o obciążenie systemu - co do czego każdy zainteresowany sam może łatwo się upewnić, testując wersję „demo”.

Smabi jako platformy systemowej używa dowolnej dystrybucji Linuxa, gdzie należy mieć zainstalowany i uruchomiony serwer baz danych PostgreSQL (w wersji 8.2.6 lub nowszej).

Praca z programem odbywa się w trybie tekstowym - jak widać po załączonych screenshotach. Oczywiście, jest możliwość korzystania z niego w oknie Xterm-a. Drukowanie - zależnie od rodzaju drukarki, z której korzysta użytkownik - odbywa się w trybie znakowym (najbardziej zalecanym, gdy chodzi o szybkość wydruku), albo w trybie graficznym, dzięki możliwości druku w Postscripcie (także z wykorzystaniem interpretera Ghostscript).

W przypadku chęci wykorzystania zalet znakowego trybu wydruku, zalecamy korzystanie z drukarek posiadających wbudowany zestaw znaków ISO-8859-2 (określany także jako ISO-Latin 2 - nie mylić z IBM-Latin 2, czyli stroną kodową CP-852), a przede wszystkim należy się upewnić, że taka drukarka w ogóle posiada omawiany znakowy tryb pracy.
Do takich należą np. większość popularnych DeskJet-ów firmy HP, jak DJ-610c, DJ-640c i pochodne (uwaga: niektóre z drukarek z rodziny DeskJet to typowe „windrukarki” GDI, nie posiadające znakowego trybu wydruku), nowsze modele drukarek atramentowych Canon BJC, z drukarek igłowych: np. Epson FX-880 (jeśli chodzi o „igłówki” szczególnie ten model jest godny polecenia).
Z drukarek laserowych również najbardziej godne polecenia byłyby produkty HP (np. seria LaserJet), lub kompatybilne. Przykładem tych drugich może być np. dobra i stosunkowo tania drukarka Samsung ML-4600 - która "rozumie" HP-PCL 6 oraz posiada (pośród innych) także i zestaw znaków ISO-8859-2.
Drukarki nie posiadające w zbiorze zestawów znaków zestawu ISO, jeśli tylko mają w ogóle jakikolwiek standard rozmieszczenia polskich znaków (np. wspomniany CP-852), można „zachęcić” do prawidłowego wydruku naszych narodowych znaków diakrytycznych (oczywiście, w dalszym ciągu mówimy o trybie znakowym) przy pomocy programu recode, obecnego w każdej chyba dystrybucji Linuxa.

Jak uprzednio wspomniano, Smabi nie ma wysokich wymagań sprzętowych. W przypadku potrzeby pracy wielostanowiskiej polecamy korzystanie z możliwości użycia terminali znakowych ikt-6 (wersja mono) oraz ikt-7 (dający obraz barwny) produkcji firmy Fura-elektronik, które pozwolą wykorzystać jeden komputer do obsługi szeregu stanowisk działu sprzedaży, zaś pozostałe stanowiska - w przypadku konieczności zakupu nowego sprzętu - wyposażyć za ok. 25% kosztu nowych komputerów. Moc obliczeniowa aktualnie dostępnych w handlu komputerów - nawet tych wykorzystujących starsze wersje procesorów Celeron lub Duron - jest najzupełniej wystarczająca do podziału czasu jednej maszyny choćby pomiędzy kilkanaście stanowisk w jednym czasie korzystających z naszego programu.

W przypadku, gdy tych stanowisk jeden komputer miałby obsługiwać faktycznie kilkanaście, a nie kilka, zalecane byłoby wyposażenie go w chociaż 64 MB RAM-u i zwrócenie uwagi na wydajność użytego harddysku - jeśli nie byłby to SCSI, to chociaż ATA-66 dobrej marki. Ponieważ omawiane terminale łączone są z komputerem poprzez interfejs RS-232, więc w każdym przypadku, gdy nie wystarczą nam standardowe 2 RS-y, w celu dołączenia większej ilości terminali do pojedyńczej maszyny musimy zaopatrzyć się w kartę wieloportową (przed ew. zakupem sprawdźmy jej kompatybilność z Linuksem!)

[Aterm] Wielu spośród zainteresowanych programem pytało o plany co do ew. „portu” dla DOS / Windows. Otóż, wprawdzie program nie będzie przenoszony na te platformy, wszakże wcale to nie znaczy, że użytkownicy DOS-a / Windows-ów nie mogą z niego korzystać. Paradoks? Nie, po prostu firma JT-Soft oferuje terminale programowe A-Term, umożliwiające pracę na serwerze Linuksowym bezpośrednio ze stacji roboczej pracującej pod DOS / Windows, i w takim wypadku niezbędne jest jedynie, aby posiadać w sieci oprogramowany Linuksem serwer z Postgresem i Smabim.

Powrót